Pokrowce na krzesła ogrodowe wykonane samodzielnie

Pokrowce ogrodowe szyte samodzielnie – jak ochronić meble, grill, rower i inne sprzęty przed deszczem, słońcem i kurzem

Każdy, kto ma ogród, garaż, ganek czy choćby balkon, zna to uczucie. Stoi tam sprzęt, który niszczeje na naszych oczach. Drewniana ławka szarzeje od słońca, metalowy grill łapie rdzę po pierwszym jesiennym deszczu, a rower zostawiony pod wiatą po zimie wygląda jak znalezisko z wykopalisk. Pierwsza myśl jest oczywista: kupić pokrowiec. Problem w tym, że gdy zaczynamy szukać, okazuje się, że na typowe sprzęty owszem, coś się znajdzie, ale na nietypowe kształty już niekoniecznie. A nawet jeśli się znajdzie, ceny gotowych pokrowców na meble ogrodowe czy duże urządzenia potrafią przyprawić o zawrót głowy, zwłaszcza gdy chcemy zabezpieczyć kilka rzeczy naraz i każdy pokrowiec to osobny wydatek. Pokrowce ogrodowe mają bowiem wiele formatów, kształtów, zastosowań.

Do tego dochodzi druga pułapka. Gotowe pokrowce są szyte „na średnią”. Rzadko pasują idealnie. Albo są za luźne i łopoczą na wietrze, wpuszczając pod spód wilgoć, albo za ciasne i nie dają się naciągnąć. O rzeczach o dziwnym kształcie – ogrodowej rzeźbie, fontannie, donicy z palmą, dziecięcej zabawce na taras – w ogóle nie ma co marzyć, bo nikt takich pokrowców seryjnie nie produkuje. Jest też trzeci, cichy problem: jakość. Tanie gotowce z marketu często szyte są z cienkiej folii lub słabej tkaniny, która po jednym sezonie na słońcu kruszeje i pęka, więc pieniądze wydane na „ochronę” w praktyce wystarczają na kilka miesięcy. I tu pojawia się rozwiązanie, o którym wiele osób zapomina: taki pokrowiec można po prostu uszyć samodzielnie, dokładnie na wymiar, z porządnej tkaniny zewnętrznej, za ułamek ceny gotowca – i przy okazji zrobić go raz a porządnie.

Co niszczy sprzęty pozostawione na zewnątrz – czyli przed czym tak naprawdę chronimy

Zanim przejdziemy do szycia, warto zrozumieć, z czym właściwie walczymy, bo to tłumaczy, dlaczego byle jaka osłona nie wystarczy. Największym wrogiem jest woda. I nie chodzi tylko o ulewę. Równie groźna jest poranna rosa, mgła i wilgoć, która osadza się dzień po dniu, wnikając w drewno, tapicerkę i każdą szczelinę metalu. Drewno pęcznieje i pęka, stal i żeliwo łapią rdzę, a poduszki z mebli ogrodowych nasiąkają i zaczynają pleśnieć od środka, często zanim w ogóle zauważymy problem na powierzchni.

Drugim czynnikiem jest słońce, a konkretnie promieniowanie UV. To ono sprawia, że jaskrawe kolory blakną, tworzywa sztuczne stają się kruche i matowe, a lakiery i powłoki ochronne tracą przyczepność. Do tego dochodzi wiatr, który nie tylko przewraca lżejsze przedmioty, ale też wciska pod nieszczelne osłony kurz, piasek, liście i nasiona. Nie można też zapomnieć o mrozie – woda, która wsiąknie w szczeliny jesienią, zamarzając rozpycha materiał od środka i rozsadza go zimą. I wreszcie brud organiczny: ptasie odchody, spadające owoce, żywica z drzew, pajęczyny. Dobry pokrowiec musi poradzić sobie z tym wszystkim naraz, dlatego tak ważne jest, by był zarówno wodoodporny, jak i odporny na UV, a przy tym dało się go zdjąć i wytrzepać czy wyprać.

Dlaczego własne pokrowce ogrodowe to lepszy pomysł niż gotowiec ze sklepu

Samodzielnie uszyty pokrowiec ma jedną przewagę, której nie przeskoczy żaden produkt z półki. Jest robiony pod konkretny przedmiot. Zdejmujesz miarę z tego, co faktycznie chcesz osłonić, więc pokrowiec przylega tam, gdzie ma przylegać, i zostawia luz tam, gdzie jest potrzebny. Dzięki temu nie zbiera się pod nim woda, nie łopocze przy każdym podmuchu i nie zsuwa się po pierwszej nocy. Możesz też zdecydować o detalach, które w gotowcach są rzadkością: ściągacz na dole, otwór wentylacyjny, żeby sprzęt „oddychał”, uchwyt do zdejmowania, kieszeń na drobiazgi czy nawet wszyte troki, którymi przywiążesz pokrowiec do nóg mebla, żeby nie poszedł z wiatrem.

Druga sprawa to koszt. Metr bieżący dobrej tkaniny wodoodpornej, takiej jak KODURA czy Oxford, to wydatek nieporównywalnie mniejszy niż gotowy pokrowiec na większy sprzęt, a z jednego zakupu często wychodzą dwa, trzy pokrowce na różne rzeczy. Trzecia zaleta jest czysto praktyczna – raz opanowana technika szycia prostego pokrowca przydaje się w nieskończoność. Kiedy już wiesz, jak to zrobić, każdy kolejny przedmiot w ogrodzie czy garażu przestaje być problemem, a staje się po prostu kolejnym projektem na popołudnie. Jest jeszcze czwarty, mniej oczywisty plus: kontrola nad estetyką. Sam dobierasz kolor i fakturę tkaniny, więc pokrowce nie muszą być szpetnym „workiem” psującym wygląd ogrodu, lecz mogą pasować do elewacji domu, mebli czy aranżacji tarasu. Dla wielu osób liczy się też zwykła satysfakcja – zrobienie czegoś użytecznego własnymi rękami daje frajdę, której nie kupi się w sklepie.

Samodzielnie uszyte pokrowce na krzesła ogrodowe

Na co właściwie przydadzą się samodzielnie uszyte pokrowce ogrodowe

Lista przedmiotów, które warto schować pod tkaninę, jest znacznie dłuższa, niż się początkowo wydaje. Najbardziej oczywiste są meble ogrodowe – kanapy, fotele, leżaki, stoły i krzesła, zwłaszcza te z poduszkami, które wilgoć niszczy najszybciej. Tuż za nimi plasują się urządzenia: grill, którego nie chce nam się co chwila wnosić do garażu, kosiarka, rower albo elektryczna hulajnoga zostawiona na ganku. Wszystkie one mają wspólny problem – są drogie, a stoją na zewnątrz, wystawione na deszcz, kurz i słońce, i każde z nich znacznie dłużej zachowa wartość, jeśli choć na zimę zniknie pod porządną osłoną.

Druga grupa to przedmioty o nietypowym kształcie, na które gotowca po prostu nie znajdziesz. Ogrodowa rzeźba czy figura, którą na zimę trzeba osłonić przed mrozem i ptakami. Donica z większą rośliną, którą zabezpieczamy przed przemarznięciem korzeni. Dziecięca zabawka ogrodowa – domek, zjeżdżalnia, piaskownica, bujak – która po sezonie zostaje na trawniku. Fontanna, oczko wodne z pompą, ogrodowy kominek czy palenisko. Do tego dochodzą rzeczy z garażu i ganku: opony zmieniane co pół roku, narzędzia, sprzęt warsztatowy, rowery dziecięce, motocykl czy skuter, a nawet zewnętrzna jednostka klimatyzacji, pompa ciepła czy skrzynia z poduszkami tarasowymi. Osobną kategorią są przedmioty sezonowe, które po prostu czekają na swój czas – parasol ogrodowy złożony na zimę, huśtawka, hamak, leżaki, sprzęt do grillowania. Wszędzie tam pokrowiec szyty na wymiar robi różnicę między „przetrwało zimę” a „nadaje się do wyrzucenia”.

Z czego uszyć pokrowiec – wybór tkaniny ma znaczenie

Najważniejsza decyzja przy całym projekcie to wybór materiału, bo to od niego zależy, czy pokrowiec przetrwa jeden sezon, czy kilka lat. Do zastosowań zewnętrznych nie nadaje się zwykła tkanina dekoracyjna ani bawełna – te nasiąkają wodą i szybko gniją. Sięgnij po materiały projektowane z myślą o pogodzie. KODURA to klasyk: mocna, odporna na rozdarcia tkanina poliestrowa z powłoką wodoodporną, świetna na pokrowce narażone na ocieranie i szarpanie wiatrem, dlatego sprawdza się na grille, meble czy sprzęt stojący na otwartej przestrzeni. Oxford jest nieco lżejszy i gładszy, dobrze sprawdza się tam, gdzie zależy nam na estetycznym wyglądzie i mniejszej wadze – na rower, hulajnogę, lżejsze przedmioty na ganku. Do większych, bardziej narażonych konstrukcji można sięgnąć po brezent, który jest wytrzymały i dobrze tłumi mechaniczne uszkodzenia, a na elementy wymagające sztywniejszej, mocno wodoodpornej tkaniny – po materiał typu Sycylia, używany na parasole ogrodowe.

Przy wyborze warto kierować się tym, co konkretnie osłaniamy. Lekki sprzęt na ganku – hulajnogę, rower, zabawkę – spokojnie okryje lżejszy Oxford. Ciężkie meble czy grill, które stoją na otwartej przestrzeni przez całą zimę, lepiej zabezpieczyć grubszą KODURĄ lub brezentem. Zwróć uwagę na cztery parametry. Pierwszy to wodoodporność, czyli rodzaj powłoki (PU lub PVC) i jej szczelność – im wyższy słupek wody, tym lepiej. Drugi to odporność na promieniowanie UV, żeby kolor nie blakł, a tkanina nie kruszała po jednym lecie. Trzeci to gramatura – im cięższy i bardziej narażony przedmiot, tym mocniejsza tkanina powinna być. Czwarty, często pomijany, to „oddychalność” lub przynajmniej możliwość zapewnienia wentylacji, bo całkowicie szczelny pokrowiec bez odpowietrzenia potrafi zaszkodzić bardziej niż pomóc. Dobrze jest też pomyśleć o kolorze – jaśniejsze tkaniny mniej się nagrzewają w słońcu i mniej obciążają osłaniany sprzęt temperaturą, ciemniejsze za to lepiej maskują zabrudzenia i pył.

KODURA – tkanina wodoodporna

(66 opinii klienta)
Pierwotna cena wynosiła: 6,99 zł.Aktualna cena wynosi: 6,71 zł.

Wodoodporna tkanina Kodura bardzo dobrze znosi warunki atmosferyczne. Lewa strona jest laminowana specjalną powłoką, dzięki której Kodura jest w 100% wodoszczelna. Gęsty i zwarty splot sprawia że Kodura jest lekka a zarazem wytrzymała. Ma bardzo szerokie zastosowanie również w kaletnictwie. Niezobowiązujący wzór wpasuje się w każde otoczenie.
Kodura to materiał wodoodporny, nieprzemakalny i odporny na warunki atmosferyczne, który sprawdzi się w niemal każdym zastosowaniu outdoor.
👉 Jeśli szukasz trwałej tkaniny na zewnątrz – kodura będzie jednym z najlepszych wyborów.
Dlaczego warto robić u nas zakupy – oferujemy expresową wysyłkę doskonale zabezpieczonego materiału.

Cena za: 0.5m x 1.5m tkaniny – 0.75m2
+
Kategoria:
Znaczniki:

Dobór tkaniny do przedmiotu – szybka ściąga

Żeby nie gubić się w parametrach, najprościej zacząć od tego, co chcemy osłonić, i od tego dobrać materiał. Poniższe zestawienie traktuj jak punkt wyjścia, a nie sztywną regułę – w wielu przypadkach kilka tkanin zadziała podobnie dobrze, a ostateczny wybór zależy też od tego, jak długo i w jak trudnych warunkach przedmiot ma stać na zewnątrz. Generalna zasada brzmi: im cięższy, droższy i dłużej eksponowany sprzęt, tym mocniejszej i grubszej tkaniny warto użyć.

PrzedmiotSugerowana tkaninaDlaczego
Grill, paleniskoKODURA / brezentduża wytrzymałość, odporność na ocieranie i wiatr
Meble ogrodowe z poduszkamiKODURAmocna powłoka wodoodporna, chroni tapicerkę
Rower, hulajnoga, skuterOxfordlekka, łatwa do nakładania, estetyczna
Rzeźba, figura ogrodowaOxford / KODURAdopasowanie do kształtu, ochrona przed mrozem i ptakami
Donica z roślinąOxfordlekka osłona przed przemarznięciem
Zabawka dziecięca (domek, bujak)Oxfordlekkość, łatwe zdejmowanie, kolor
Parasol ogrodowy złożonySycylia / KODURAsztywna, mocno wodoodporna
Sprzęt warsztatowy w garażubrezent / KODURAochrona przed kurzem i wilgocią

Warto pamiętać, że tabela to uproszczenie – czasem decyduje nie sam przedmiot, lecz jego położenie. Ten sam rower pod zadaszoną wiatą wystarczy okryć lżejszym Oxfordem, ale stojący na otwartym podwórku przez całą zimę lepiej schować pod grubszą tkaninę. Jeśli masz wątpliwości, prawie zawsze bezpieczniej jest wybrać materiał odrobinę mocniejszy, niż się wydaje konieczne – różnica w cenie metra jest niewielka, a zapas wytrzymałości procentuje przez lata.

Co jeszcze będzie potrzebne oprócz tkaniny

Sama tkanina to nie wszystko – o trwałości pokrowca w równym stopniu decyduje to, czym go zszyjesz i wykończysz. Podstawą są nici poliestrowe odporne na wilgoć i UV; zwykłe nici bawełniane przegniją w szwach szybciej niż sama tkanina, więc to nie jest miejsce na oszczędności. Do zamykania pokrowca przydadzą się zamki błyskawiczne, rzepy lub taśmy i klamry, dzięki którym łatwo go zdjąć i założyć, nawet jeśli osłaniany przedmiot ma wystające elementy. Na dół warto wpuścić gumę ściągającą albo sznurek ze stoperem, żeby pokrowiec opinał przedmiot i nie zwiewał go wiatr – to jeden z tych detali, które najbardziej odróżniają pokrowiec szyty na wymiar od byle jakiej płachty narzuconej z wierzchu.

Pokrowiec na jednoślad z tkaniny wodoodpornej

Z drobiazgów, które robią różnicę: oczka (nity) z otworami odpowietrzającymi zapobiegają gromadzeniu się wilgoci pod spodem, a taśma rzepowa lub troki pozwalają spiąć pokrowiec wokół nóg mebla czy stelaża. Jeśli pokrowiec ma być naprawdę szczelny, szwy można dodatkowo zabezpieczyć taśmą do klejenia szwów, która zakleja drobne otwory po igle. Po stronie narzędzi wystarczy maszyna do szycia radząca sobie z grubszymi materiałami (do brezentu przyda się mocniejsza igła, np. do dżinsu lub skóry), nożyczki krawieckie lub nóż, miarka, kreda krawiecka i szpilki albo klipsy – te ostatnie są wygodniejsze, bo grubej, powlekanej tkaniny szpilki często nie przekłują czysto. Jeśli nie masz maszyny radzącej sobie z brezentem, mniejsze pokrowce da się też wykonać techniką klejenia i nitowania, choć szyte trzymają się zdecydowanie lepiej. Większość tych akcesoriów znajdziesz w jednym miejscu razem z tkaninami, co upraszcza zakupy i pozwala od razu dobrać nici czy zamki w kolorze materiału.

Jak uszyć pokrowiec krok po kroku

Szycie prostego pokrowca jest znacznie łatwiejsze, niż się wydaje, bo w większości przypadków to po prostu „pudełko” z tkaniny dopasowane do bryły przedmiotu. Zacznij od dokładnego zmierzenia tego, co chcesz osłonić – zapisz szerokość, głębokość i wysokość w najszerszych miejscach, a do każdego wymiaru dodaj kilka centymetrów luzu na swobodne nakładanie oraz zapas na szwy (zwykle 1,5–2 cm z każdej strony). Na tej podstawie rozrysuj kształt na tkaninie: dla przedmiotów prostopadłościennych potrzebujesz góry i czterech boków, dla okrągłych (donica, rzeźba) sprawdza się forma walca z kołem na górze. Warto zaznaczyć kierunek tkaniny i ułożyć elementy tak, by ewentualny wzór czy splot biegł w tę samą stronę – to drobiazg, ale poprawia wygląd gotowej rzeczy.

Dalej idzie szycie. Przytnij elementy, złóż je prawą stroną do środka, zepnij szpilkami lub klipsami i zszyj boki, zostawiając dół otwarty. Brzegi dolne podwiń i obszyj, tworząc tunel, w który wpuścisz gumę albo sznurek ściągający – to on sprawi, że pokrowiec opnie przedmiot i nie zsunie się przy wietrze. Jeśli przedmiot jest wysoki lub ciężko go okryć od góry (np. wysoki grill czy rzeźba), wszyj z boku zamek, żeby dało się pokrowiec rozpiąć i nasunąć. Zwróć uwagę na narożniki – to tam najczęściej przecieka woda, więc szwy w rogach warto przeszyć dwukrotnie, a jeśli zależy ci na pełnej szczelności, dodatkowo zakleić taśmą. Na koniec wywróć całość na prawą stronę, dodaj ewentualne oczka wentylacyjne i nałóż na sprzęt, sprawdzając, czy pokrowiec siada równo i nigdzie nie napina się ani nie tworzy zagłębień zbierających wodę. Przy nietypowych kształtach – zabawce, fontannie, figurze – najprościej jest najpierw zrobić papierowy lub tani materiałowy szablon „na sucho”, dopasować go, a dopiero potem przenieść na właściwą tkaninę; ta jedna dodatkowa próba oszczędza marnowania droższego materiału.

Konkretne projekty – od najprostszego do najtrudniejszego

Poziom łatwy: pokrowiec na grill

Najlepiej zacząć od czegoś, co wybacza błędy, czyli od pokrowca na grill. To w praktyce prosty „worek” z górą i czterema bokami albo walec z denkiem od góry, jeśli grill jest okrągły. Mierzysz wysokość, szerokość i głębokość, dodajesz luz, zszywasz boki, na dole robisz tunel ze sznurkiem ściągającym i gotowe. Grill jest na tyle prosty w bryle i na tyle „wybaczający”, że nawet niedokładny pokrowiec spełni swoje zadanie, dlatego to idealny pierwszy projekt na rozgrzewkę i oswojenie maszyny z grubą tkaniną.

Poziom średni: donica, rower i hulajnoga

Kolejny poziom to pokrowiec na donicę i na rower lub hulajnogę. Donica to po prostu walec: prostokąt tkaniny zwinięty w rurę i zszyty wzdłuż, z kołem doszytym u góry (jeśli chcemy osłonić też wierzch rośliny, górę zostawiamy otwartą lub ze ściągaczem). Rower i hulajnoga są ciekawsze, bo mają nieregularny kształt – tu najlepiej sprawdza się duży, lekko stożkowy „kaptur” z Oxfordu, dopasowany długością do wysokości kierownicy i siodełka, ze ściągaczem u dołu opinającym koła. Nie trzeba odwzorowywać każdego wygięcia ramy; wystarczy, że pokrowiec luźno okrywa całość i szczelnie domyka się na dole. Podobną logiką rządzi się pokrowiec na zabawkę dziecięcą – domek czy bujak okrywamy obszernym „kapturem”, a jego dół ściągamy, by wiatr nie zaglądał pod spód.

Poziom trudniejszy: rzeźba, figura i zewnętrzna kanapa

Najwięcej cierpliwości wymagają rzeźba, figura ogrodowa i zewnętrzna kanapa. Rzeźba bywa nieregularna, więc tu papierowy szablon i metoda prób na taniej tkaninie są wręcz konieczne. Celem nie jest idealne odwzorowanie kształtu, lecz osłona, która okrywa figurę z zapasem i domyka się u podstawy, chroniąc przed mrozem i ptakami. Zewnętrzna kanapa czy narożnik to z kolei największy „prostopadłościan” z listy: dużo materiału, długie szwy i sporo mierzenia, ale technika pozostaje ta sama co przy grillu, tylko w większej skali. Przy meblach szczególnie ważny jest spadek wody na górze i porządne odpowietrzenie, bo duża, płaska powierzchnia najłatwiej zbiera kałużę i kondensację. Jeśli przejdziesz tę ścieżkę po kolei, począwszy od grilla, przez donicę i rower, aż po rzeźbę i kanapę, każdy kolejny projekt będzie tylko wariacją na znany już temat.

Samodzielnie wykonany pokrowiec na kanapę ogrodową

Kilka praktycznych wskazówek jak zrobić udane pokrowce ogrodowe

Zanim przejdziesz do pierwszego projektu, warto poznać kilka drobiazgów, które oszczędzają nerwów. Po pierwsze, zawsze zostawiaj pod pokrowcem odrobinę wentylacji. Sprzęt szczelnie zamknięty bez dostępu powietrza potrafi spocić się od kondensacji i zardzewieć bardziej niż na otwartym powietrzu, dlatego oczka odpowietrzające albo lekki luz u dołu to nie fanaberia, tylko konieczność. Po drugie, zwróć uwagę, by spadek wody był zapewniony: górę pokrowca dobrze jest uszyć lekko skośnie lub spadziście, żeby deszcz spływał na boki, a nie zbierał się w kałużę na środku, która z czasem przeciska się przez szwy.

Po trzecie, na pierwszy raz wybierz coś prostego. Pokrowiec na grill, donicę albo skrzynię ogrodową – zanim zabierzesz się za skomplikowane kształty. Prosty projekt pozwoli oswoić maszynę, tkaninę i samą technikę, a efekt zobaczysz w godzinę czy dwie. Po czwarte, kupuj tkaninę z niewielkim zapasem – przy pierwszych projektach łatwo o błąd w krojeniu, a dokupienie dokładnie tego samego materiału później bywa kłopotliwe, zwłaszcza jeśli zależy ci na jednakowym kolorze. I po piąte, pamiętaj o pielęgnacji gotowego pokrowca: raz na sezon warto go zdjąć, wytrzepać, umyć letnią wodą i dobrze wysuszyć, a powłokę wodoodporną co jakiś czas odświeżyć impregnatem do tkanin technicznych – wtedy posłuży naprawdę długo. Gdy nabierzesz wprawy, kolejne pokrowce – na rzeźbę, hulajnogę, dziecięcą zabawkę czy zewnętrzną kanapę – będą już tylko wariacją na ten sam temat. A satysfakcja z tego, że drogi sprzęt przetrwał zimę dzięki czemuś, co uszyłeś własnymi rękami za kilkadziesiąt złotych, jest naprawdę spora.

FAQ czyli pytania o pokrowce ogrodowe DIY

Z jakiej tkaniny najlepiej uszyć pokrowce ogrodowe?

Najlepsze pokrowce ogrodowe powstają z tkanin zewnętrznych z powłoką wodoodporną – KODURY, Oxfordu lub brezentu. Są odporne na deszcz, promieniowanie UV i rozdarcia, dzięki czemu chronią sprzęt przez wiele sezonów. Do lżejszych przedmiotów wystarczy Oxford, a do ciężkich, stojących na otwartej przestrzeni – mocniejsza KODURA.

Czy pokrowce ogrodowe da się uszyć samodzielnie bez doświadczenia?

Tak – proste pokrowce ogrodowe to w praktyce „pudełko” z tkaniny dopasowane do bryły przedmiotu, więc poradzi sobie z nimi nawet osoba początkująca. Najłatwiej zacząć od pokrowca na grill czy donicę: wystarczy zmierzyć przedmiot, dodać luz, zszyć boki i wpuścić ściągacz na dole.

Na co można założyć samodzielnie uszyte pokrowce ogrodowe?

Pokrowce ogrodowe przydają się nie tylko na meble – sprawdzą się na grilla, rower, hulajnogę, donicę z rośliną, dziecięcą zabawkę, a nawet rzeźbę czy fontannę. Wszędzie tam, gdzie nie ma gotowej osłony albo kosztuje fortunę, pokrowiec szyty na wymiar chroni sprzęt przed wilgocią, kurzem i mrozem.

Czy pokrowce ogrodowe muszą mieć wentylację?

Tak, to jeden z najważniejszych detali. Pokrowce ogrodowe zamknięte całkowicie szczelnie, bez odpowietrzenia, zbierają pod spodem kondensację, przez co sprzęt może zardzewieć lub zapleśnieć. Dlatego warto wszyć oczka odpowietrzające lub zostawić lekki luz u dołu, by powietrze swobodnie krążyło.

Ile kosztuje uszycie pokrowce ogrodowe w porównaniu z gotowcem?

Samodzielnie uszyte pokrowce ogrodowe wychodzą zwykle dużo taniej niż gotowe produkty – metr bieżący dobrej tkaniny wodoodpornej to wydatek rzędu kilkunastu–kilkudziesięciu złotych, a z jednego zakupu często powstają dwa lub trzy pokrowce. Do tego dochodzi dopasowanie idealnie na wymiar, którego gotowce zazwyczaj nie oferują.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk